Zacznijmy od podstaw
Przede wszystkim chcę powiedzieć, że wszyscy mamy w sobie część narcystyczną.
Jest to nasze poczucie własnej wartości, samoocena oraz wewnętrzna struktura, która zapewnia nam ciągłość i przyjemność bycia.
To wszystko co możemy powiedzieć o sobie jako agencie swoich doświadczeń i pragnień.
Podstawowe potrzeby narcystyczne
Co więcej, wszyscy mamy potrzeby związane z tą częścią narcystyczną. Pamiętamy dziecięce pragnienie, aby być częścią idealnej rodziny: żeby mama była najpiękniejsza, a tata najsilniejszy. Bycie częścią czegoś dobrego, stabilnego i wartościowego jest jedną z naszych fundamentalnych potrzeb psychicznych.
Problem pojawia się wtedy, gdy:
- rodzice nieustannie się kłócą lub rozwodzą,
- ojciec, który miał być silny i ochronny, pije, poniża lub stosuje przemoc,
- matka, która miała być bezpieczna i wspierająca, jest bezradna, depresyjna lub emocjonalnie nieobecna.
W takich warunkach dziecko nie może poczuć się częścią czegoś dobrego. Podobnie dzieje się wtedy, gdy dziecko nie otrzymuje emocjonalnego potwierdzenia że jest „dobrą dziewczynką”, „fajnym chłopakiem”, mądrym, ważnym, kochanym. Jeżeli w ustach bliskich słyszy głównie krytykę, odrzucenie lub komunikat: „do niczego się nie nadajesz” — część narcystyczna nie rozwija się w sposób stabilny i wystarczający.
Konsekwencje
W takiej sytuacji psychika często tworzy fantazję o idealnym obrazie siebie: chcemy widzieć się jako osoby dobre, wyjątkowe i wartościowe, ale jednocześnie wewnętrznie czujemy się jak oszuści — bo brakuje nam wewnętrznego potwierdzenia własnej wartości.
Pojawia się trudność w akceptowaniu zarówno swoich mocnych, jak i słabych stron. Zaczynamy nieustannie szukać zewnętrznego potwierdzenia, że „jestem w porządku”.
Z perspektywy klinicznej kluczowym objawem zaburzeń w sferze narcystycznej jest niezdolność psychiki do samodzielnej regulacji samooceny. Samoocena waha się wtedy od stanów nadmiernego pobudzenia i poczucia wyjątkowości do stanów wstydu, zakłopotania, zahamowania, hipochondrii i depresji.
Jak mogę zrozumieć że mam problemy z częścią narcystyczną?
Poniższe objawy mogą świadczyć o problemach w tej części:
- obniżony nastrój związany z trudnością w budowaniu bliskich relacji,
poczucie: „nikomu nie jestem potrzebny”, „nikt mnie nie pokocha”, „jestem skazany na samotność”, - nuda, pasywność, utrata zainteresowania i inicjatywy w pracy lub życiu zawodowym, zwłaszcza gdy brakuje uznania ze strony przełożonych lub współpracowników,
- niepewność co do własnych kompetencji i możliwości,
- odkładanie spraw na później,
- stałe napięcie i lęk o utrzymanie pracy, pozycję zawodową, własną wartość,
- utrata zainteresowania relacją, gdy partner przestaje chwalić lub podziwiać,
- poczucie, że jest się niedocenianym i nieszanowanym,
- stany pustki, lęku i wyczerpania, gdy osoba ważna emocjonalnie nie odwzajemnia uczuć,
- hipochondryczne skupienie na zdrowiu, nasilona troska o ciało, objawy psychosomatyczne oraz zaburzenia wegetatywne.
Konsekwencje
W ostatnich latach obserwujemy ogromny wzrost zainteresowania tematyką „narcyzmu” oraz tzw. „narcyzmu toksycznego”. Doprowadziło to nie tylko do medialnej sensacji, ale także do powstania całej branży testów, kursów i poradników. Ale czy staliśmy się tak naprawdę od tego zdrowsi?
Rynek zalewają książki i treści w stylu:
„Jak rozpoznać narcyza”,
„Jak uwolnić się od narcyzmu”,
„Jak przestać być ofiarą”.
Kasa leci, a trendy się sprzedają… A wraz z nimi — proste odpowiedzi na bardzo złożone problemy psychiczne, które w rzeczywistości niewiele zmieniają.
Czy można sobie pomóc?
Zdecydowanie tak. Ale wymaga to czasu, relacji terapeutycznej i kompetentnego specjalisty. Nie wystarczą filmiki na YouTube ani posty na Instagramie. Sama informacja nie zmienia struktury osobowości. Zmiana dokonuje się w relacji z drugim człowiekiem. Dobry terapeuta stopniowo wykonuje pracę, której zabrakło w relacji z rodzicami: pomaga odbudować, zebrać i zintegrować stabilne, realistyczne poczucie własnej tożsamości i wartości.
To proces.
Ale proces, który naprawdę zmienia jakość życia.
